Kolejny rok jestem z moją dziewczyną, rok jestem starszy i od roku mieszkam z dala od rodzinnego miasta. Co zmieniło się przez ten ponad rok? Wziąłem się za siebie, wróciłem do szkoły, znalazłem całkiem dobrą pracę i zmieniłem siebie. Dostrzegłem ile jest fałszywych twarzy wokół mnie i uświadomiłem sobie, że odejście z Szamo wcale nie było takie złe jakie mi się na początku wydawało. Szkoda, że ludzie nie potrafili być ze mną szczerzy, choć sam sobie na to pewnie zasłużyłem, bo ja również nie byłem do końca szczery. Zmieniłem swoje nastawienie do pewnych spraw, tego jak mamią nas mass media i tego jak naprawdę wyglądają używki i choć sam nie zażywam to jestem za tym by je legalizowano i przede wszystkim mówiono ludziom prawdę, a nie jakieś wypociny niewyżytej pani pedagog. Czy odnalazłem szczęście? Jest nim moja dziewczyna, która jakoś jeszcze wytrzymuje ze mną. Smutno mi tylko, kiedy sobie pomyślę, że tak naprawdę nie ma żadnego przyjaciela/kumpla obok mnie, który wyszedłby na piwo ze mną, klę

nął w plecy i powiedział "Stary, nie ma co się martwić. Będzie dobrze." Zmienił się także mój wygląd i zrobiłem się "napompowany"

. Patrzę tak na to jaki byłem kiedyś i jaki jestem teraz i dochodzę do wniosku, że wiele się zmieniło, ale przede mną jeszcze bardzo długa droga, droga, która będzie wyboista i pełna dziur, będzie ciężka i niejednokrotnie będę musiał brnąć po pas w błocie własnej świadomości, by w końcu osiągnąć swój cel i pogodzić się z samym sobą i światem dookoła. Nie jestem ideałem, nigdy nim nie byłem i nigdy nim nie będę bo nie ma idealnych ludzi,a le zawsze staram się być na tyle dobry by ktoś mógł powiedzieć, że jest ok. Niestety dawno tego już nie słyszałem co oznacza, że nadal mam wiele do zrobienia. To był dobry rok. Zaszło wiele zmian. Zażegnałem piractwo i pozbyłem się wszystkich pirackich filmów, muzyki i gier. Bo czy jest jakaś radość w tym, że dobrego wykonawcę mam na wyciągnięcie ręki tylko po to by przesłuchać jego płytę z dwa razy i zapomnieć, że gdzies tam jest na dysku ściągnięta z torrenta? Nie sądzę. To tyle na razie, ale zapewne dużo jeszcze napiszę i postaram się wrócić do rysowania jak uporam się ze swoim kryzysem wyobraźni. Chciałbym tylko na końcu przeprosić wszystkich tych, którym kiedyś sprawiłem przykrość swoim zachowaniem.
--
Indeed.
--
NYaaaaaa a tak se założyłem devianta bo muszę się jakoś wyzyć artystycznie xD
--
Sorry for my english.
My gallery: [link]
--
*****commissions open *****
--> message or note me <--
check out my gallery: ([link])
latest news: [link]
--
NYaaaaaa a tak se założyłem devianta bo muszę się jakoś wyzyć artystycznie xD
--
*****commissions open *****
--> message or note me <--
check out my gallery: ([link])
latest news: [link]
whats up
i like your work
--
my old accounts :icon4everADarkAngle:
--
NYaaaaaa a tak se założyłem devianta bo muszę się jakoś wyzyć artystycznie xD
--
my old accounts :icon4everADarkAngle:
--
Francis Ranger
Previous Page12345Next Page